You are currently viewing “Figura bez opisania” – jak geodezyjna sztuka inspiruje do praktyki tworzenia notatek
  • Reading time:7 mins read
  • Post author:
  • Post comments:0 Komentarzy

Wartościowe postanowienie na Nowy Rok

Nowy Rok to czas symbolicznego resetu. Obiecujemy sobie, że będziemy więcej ćwiczyć, zdrowiej jeść, wcześniej wstawać. To szlachetne cele, ale wiele z nich z końcem stycznia pokrywa kurz zapomnienia. A co, jeśli w tym roku podjąć się postanowienia, które nie tylko przetrwa, ale będzie rosło w siłę z każdym dniem, miesiącem i rokiem? Postanowienia, które nie polega na traceniu, lecz na budowaniu – na tworzeniu osobistego skarbca wiedzy. Dzisiaj chciałbym opowiedzieć trochę o sztuce tworzenia notatek.

Może to brzmieć banalnie. Notatki? Znamy je ze szkoły – pospiesznie zapisane fragmenty wykładu, których rzadko kiedy ponownie używamy.
Nie chodzi jednak o bierne „robienie notatek”, ale o świadomym „tworzeniu notatek” – praktyce, która przekształca ulotne informacje w trwałą, użyteczną i połączoną wiedzę.

W tym roku, zamiast skupiać się na kolejnym postanowieniu noworocznym o którym szybko zapominamy, zachęcam Cię do aktywnego tworzenia swoich własnych zbiorów notatek.
Inspiracji do tego rzemiosła poszukamy w zaskakującym miejscu: w torbach i na stołach kreślarskich dawnych geodetów.

Czego uczą nas dawni mistrzowie map

Dziś, gdy myślimy o notatkach, widzimy tekst na ekranie lub w zeszycie. Jednak przez wieki notowanie było rzemiosłem wymagającym precyzji, specjalistycznych narzędzi i głębokiego zrozumienia tematu. Dla geodetów, kartografów i mierniczych nie było to poboczne zajęcie, lecz serce ich pracy. Od ich notatek – szkiców, pomiarów i opisów – zależało wytyczanie granic, budowa fortec i rozumienie świata.

Ta tradycja sięga najdawniejszych czasów. W starożytnym Egipcie, około 1400 r. p.n.e., mierniczy tacy jak Zeneb i Menena używali zwojów papirusu i tablic do pisania. Z ich pomocą dokumentowali swoje pomiary. To były pierwsze systemy zarządzania wiedzą w terenie.

Rzymscy geodeci, uzbrojeni w laskę, sznur i gromę, również musieli precyzyjnie notować wyniki, by budować drogi i akwedukty, które przetrwały tysiąclecia.

Historia na polskiej ziemi

Prawdziwy rozkwit sztuki notowania geodezyjnego w Polsce nastąpił wraz z potrzebami gospodarczymi i wojskowymi renesansu i baroku.
Stanisław Grzepski, autor pierwszej polskiej książki technicznej „Miernicka Nauka” (1566), z frustracją opisywał prymitywne metody swoich czasów, gdzie mierniczy potrafili jedynie „kwadrować” grunty.

Jednocześnie zapowiadał, że jego dzieło pokaże, jak mierzyć to, co niedostępne – jak wizualizować i notować to, czego nie da się dotknąć. To był pierwszy krok od prostego zapisu do kreatywnego rozwiązywania problemów za pomocą notatek.

Prawdziwym wirtuozem tej sztuki był jednak Józef Naronowicz-Naroński, XVII-wieczny geodeta i kartograf. W swoim dziele „Geometria albo Rozmiar” zawarł filozofię, która może służyć za inspiracje dla nowoczesnych systemów notatek.

Twierdził, że przy tworzeniu mapy niezbędny jest „inwentarz”. To po prostu jej opis: „opisanie bez figury jest wpół znajome — tak figura bez opisania jest obraz nie wiedzieć czyj”.

Opracowanie szkiców i map niczym tworzenie notatek

Te same idee są obecne i dziś! Sama notatka (opis) bez kontekstu (figury, czyli mapy powiązań) jest niekompletna. Sam diagram bez wyjaśnienia jest bezużyteczny. Naroński rozumiał, że prawdziwa wiedza powstaje na styku różnych form informacji.

Jego praca była aktem tworzenia. Używał przenośnika kątowego, pantografu do skalowania map i zalecał graficzne techniki, które wymagały precyzji, określając, że aby uniknąć błędu, trzeba mieć „cyrkiel ostry i subtelny, rękę gładką w robocie i oko wierne”. Jego mapy Prus Książęcych były nie tylko dokładne, ale i pięknie, ręcznie kolorowane. To dowód, że notatki mogą być zarówno funkcjonalne, jak i estetyczne.

Mappa Xięstwa Birżanskiego której współautorem był Józef Naronowicz-Naroński (1610-1678)

Inny mistrz, Stanisław Solski, był entuzjastą stolika mierniczego – instrumentu, który pozwalał na tworzenie mapy „zaraz na miejscu w polu”. Była to poniekąd rewolucyjna koncepcja: notatka (szkic terenowy) nie jest czymś, co robimy „potem”, ale jest integralną częścią procesu myślenia i odkrywania. Solski, przyklejając papier do deski specjalnym klejem, tworzył w czasie rzeczywistym mapę terenu, który badał. To historyczny odpowiednik robienia notatek na spotkaniu, które od razu porządkują i syntetyzują omawiane idee.

W kolejnych wiekach, dzięki postaciom takim jak Ignacy Zaborowski i Antoni Szahin, sztuka rysunku technicznego i topograficznego weszła do programów nauczania. Uczono, jak przedstawiać rzeźbę terenu za pomocą kreskowania, jak kopiować mapy i jak używać całego zestawu narzędzi kreślarskich.

Robienie Notatek a Tworzenie Notatek: Zmień Swoją Praktykę

Czego uczą nas ci dawni mistrzowie? Uczą nas fundamentalnej różnicy między „robieniem” a „tworzeniem” notatek.

Robienie notatek to czynność pasywna. To transkrypcja, kopiowanie slajdów, podkreślanie fragmentów książki. Traktujemy nasz umysł jak magazyn, do którego wrzucamy surowe, nieprzetworzone informacje z nadzieją, że kiedyś się przydadzą. Efekt? Cyfrowe cmentarze pełne plików i dokumentów, do których nigdy nie wracamy.

Tworzenie notatek, które praktykowali geodeci, to proces aktywny, twórczy i transformujący.

  • To synteza, a nie transkrypcja. Jak Naronowicz-Naroński łączył figurę z opisem, tak my powinniśmy łączyć nowe informacje z tym, co już wiemy, zadawać pytania i zapisywać własne wnioski, a nie tylko cudze słowa.
  • To rzemiosło, a nie obowiązek. Wymaga świadomego wyboru narzędzi (cyrkla, stolika, a dziś – odpowiedniej aplikacji! ) i rozwijania techniki („wiernego oka”). Chodzi o znalezienie własnego stylu i systemu, który działa dla nas.
  • To budowanie mapy, a nie listy. Celem nie jest stworzenie długiej, chronologicznej listy faktów, ale sieci połączonych idei. Każda nowa notatka powinna być jak nowy punkt na mapie. Połączenia z innymi notatkami pozwalają dostrzec wzorce i generować nowe pomysły.
  • To proces odbywający się w czasie rzeczywistym. Jak Solski ze swoim stolikiem, powinniśmy starać się przetwarzać myśli na bieżąco, tworząc z chaosu uporządkowaną strukturę.

Praktyka tworzenia notatek buduje to, co niektórzy nazywają „drugim mózgiem”. To własny, zewnętrzny system, który nie tylko przechowuje informacje, ale pomaga nam myśleć głębiej, kreatywniej i bardziej produktywnie.

Ja także mam takie miejsce, nazwałem je „Skarbcem Notatek”. W tej chwili tworzy je nieco ponad 1500 notatek skojarzonych ze sobą różnymi połączeniami.

Widok grafu stworzonych przeze mnie notatek

Jak można teraz tworzyć notatki

Współczesne podejście do tworzenia notatek wykracza daleko poza tradycyjne zapisywanie. Dzięki narzędziom cyfrowym i zaawansowanym metodologiom, takim jak Zettelkasten, Building a Second Brain (BASB) czy PARA Method, notatki stają się dynamiczną siecią połączonych idei, a nie statycznym archiwum. Kluczowe jest nie tylko zapisywanie informacji, ale ich aktywne przetwarzanie, łączenie z istniejącą wiedzą i tworzenie nowych kontekstów.

Nowoczesne możliwości budowania Personal Knowledge Management (PKM) obejmują:

  • Nieliniowe narzędzia do notatek: Aplikacje takie jak Obsidian, Roam Research czy Logseq, które umożliwiają tworzenie dwukierunkowych linków między notatkami, graficzne wizualizacje połączeń i łatwe wyszukiwanie. To pozwala na odkrywanie relacji między pomysłami i budowanie prawdziwej sieci wiedzy.
  • Metodyka atomicznych notatek: Zettelkasten promuje tworzenie krótkich, samoistnych notatek na jeden temat, które są następnie linkowane do innych. To ułatwia ponowne wykorzystanie i reorganizację wiedzy.
  • Systemy organizacji kontekstowej: Metody takie jak PARA (ang. Projects, Areas, Resources, Archives) pomagają strukturyzować notatki wokół działań i odpowiedzialności, zapewniając, że są one zawsze kontekstowe i użyteczne.
  • Integracja z innymi narzędziami: Możliwość łączenia notatek z kalendarzami, menedżerami zadań, czytnikami RSS i innymi źródłami informacji, tworząc scentralizowany hub wiedzy.
  • Automatyzacja i AI: Wykorzystanie sztucznej inteligencji do podsumowywania treści, sugerowania powiązań, a nawet generowania nowych pomysłów na podstawie posiadanej bazy wiedzy.

Twoje Postanowienie: Zbuduj Swój Skarbiec Notatek

W tym Nowym Roku porzuć presję pustych postanowień. Zamiast tego, podejmij wyzwanie, które przyniesie trwałe korzyści. Zacznij traktować swoje notatki jak dzieło. Niech każda przeczytana książka, każdy obejrzany wykład, rozpoczęty projekt w pracy czy każda ciekawa rozmowa zostawi po sobie ślad – nie jako przypadkowy zapisek, ale jako starannie opracowany element Twojej osobistej mapy wiedzy.

Podchodź do tego jak dawni mistrzowie. Bądź precyzyjny. Bądź kreatywny. Łącz „figurę z opisem”. Buduj powoli, notatka po notatce, swój własny skarbiec, który będzie Ci służył przez lata.

Aby rozpocząć tę podróż, potrzebujesz odpowiednich narzędzi – Twoich nowoczesnych „stolików mierniczych” i „cyrkli proporcjonalnych”.
Przygotowałem zestawienie 60 aplikacji do tworzenia i zarządzania notatkami, które pomogą Ci budować swój własny „skarbiec notatek”.

Obserwuj też bloga co jakiś czas, ponieważ tym wpisem rozpoczynam serię wpisów o tworzeniu notatek, pokażę jak ja to robię, opiszę moje procesy i aplikację którą używam.

Zapisz się na moją listę mailingową, a otrzymasz darmowy przewodnik po aplikacjach, które odmienią sposób, w jaki myślisz i tworzysz.

Dodaj komentarz